na wczorajszym warsztacie wśród dużej grupy uczestników (ponad 70 osób) rozmawialiśmy o wartościach w naszym życiu.
Jak rzadko w życiu wybieramy zgodnie z tym co dla nas najważniejsze. a potem dziwimy się, że nie mamy energii, że nic już nas nie cieszy, że nie wiemy co chcemy,
myślę, że dzisiejsze świat poprzez warunki, wymogi narzuca nam nasze wybory. nie mając czasu na refleksję gubimy, odcinamy to co ważne. Jednak przychodzi moment, kiedy “JA” dobije się do świadomości i zacznie wołać o zauważenie, zatroszczenie. A jak się dobija? zwykle poprzez załamanie zdrowia, psychiki, poczucie bezsensu, brak zadowolenia, lęk, depresję.
z drugiej strony, kiedy mamy czas na dokonanie takiej releksji chociażby będąc na szkoleniu, nie wchodzimy, uciekamy, zaśmiewamy. Wolimy rozmowy o byle czym. A na koniec mówimy “ale boli mnie głowa”
nie uciekaj od siebie. im dłużej będziesz dawać się gonić tym gorzej, trudniej, boleśniej…
Najnowsze komentarze