żyj jaśniej

szukanie, znajdowanie, rozwijanie -siebie

0008. październik 10, 2008

Zaszufladkowany do: Uncategorized — sonia @ 6:53 am

na wczorajszym warsztacie wśród dużej grupy uczestników (ponad 70 osób) rozmawialiśmy o wartościach w naszym życiu.

Jak rzadko w życiu wybieramy zgodnie z tym co dla nas najważniejsze. a potem dziwimy się, że nie mamy energii, że nic już nas nie cieszy, że nie wiemy co chcemy,

myślę, że dzisiejsze świat poprzez warunki, wymogi narzuca nam nasze wybory. nie mając czasu na refleksję gubimy, odcinamy to co ważne. Jednak przychodzi moment, kiedy “JA” dobije się do świadomości i zacznie wołać o zauważenie, zatroszczenie. A jak się dobija? zwykle poprzez załamanie zdrowia, psychiki, poczucie bezsensu, brak zadowolenia, lęk, depresję.

z drugiej strony, kiedy mamy czas na dokonanie takiej releksji chociażby będąc na szkoleniu, nie wchodzimy, uciekamy, zaśmiewamy. Wolimy rozmowy o byle czym. A na koniec mówimy “ale boli mnie głowa” :)

nie uciekaj od siebie. im dłużej będziesz dawać się gonić tym gorzej, trudniej, boleśniej…

 

0007. październik 5, 2008

Zaszufladkowany do: spostrzeżenia — sonia @ 6:48 am

Polecam Kobietom, szczególnie przyszłym Mamom wystawę w Galerii Luksfera – Czerwony namiot. I wizytę w swoim brzuchu. Tylko do 10.09.

Niesamowite na mnie zrobiła wrażenie. O kobiecości. O kobietach.

 

0006.chłopaki wrzesień 12, 2008

Zaszufladkowany do: tymek i damian — sonia @ 2:44 pm

jestem mamą dwóch przecudnych Chłopaków. Tymka (3 lata) i Damiana (2 miesiące). Piszę o tym, bo to ogromnie ważne dla mnie. Dopiero teraz poczułam bycie mamą. Uczę się i rozwijam w tym zakresie. Dzieciaki potrafią wymóc na nas rozwijanie się, dbanie o siebie – kondycja fizyczna :) Chcę być fajną MAMĄ.

 

0005. jesień wrzesień 12, 2008

Zaszufladkowany do: notatnik — sonia @ 2:32 pm

zbliżającą się jesień rozpoznaję po kubku herbaty w dłoni (zamiast coli), chęci na książki, i spokojnej sączącej się muzyce w otoczeniu najbliższym. Siadam, a nawet zasiadam w zielonym fotelu i zapadam… Ciało pachnie jeszcze słońcem, lasem, zielenią. Ale z szafy wybieram brązy, fiolety, czernie. Włosy na kasztan. Na oczach beże i złota. W środku nostalgia, poczucie przemijania, dojrzewania, wydawania owoców. I podsumowywanie siebie.

Nic tak nie uspokaja jak świadomość tego że jestem, gdzie jestem. Najczęściej jesienią dbam o świadomość. Lato to pęd, dzianie się, szukanie wrażeń. Teraz koncentruje się. Szykuję się na jesienne rozwijanie z warsztatownią i Ludźmi, którzy nie przez przypadek spotkają się z nami. Lubię ten czas. Za Levinasem pisząc – każde spotkanie z innymi wzbogaca nas, buduje naszą świadomość, a więc też i tworzy nas i naszą historię. Cudnie.

 

0004. rozwój kwiecień 7, 2008

Zaszufladkowany do: rozwój — sonia @ 10:53 pm

” Rozwój to: uczyć się, uczyć się na nowo i oduczać się.” Bucay

 lubię się rozwijać,

lubię patrzeć jak inni się rozwijają

ale mało osób chce się rozwijać

 

 

0003.fritz perls kwiecień 6, 2008

Zaszufladkowany do: psychologia — sonia @ 9:23 pm

Ja robię swoje i ty robisz swoje.
Ja nie jestem na świecie po to,
żeby spełniać twoje oczekiwania,
a ty nie masz obowiązku spełniania
moich oczekiwań.
Ty jesteś ty, a ja jestem ja.
Jeśli się spotkamy – to wspaniale.
Jeśli nie – to trudno.

Fritz Perls

 

 

0002. rozmowa kwiecień 6, 2008

Zaszufladkowany do: psychologia, rozwój — sonia @ 9:21 pm

dziś dokończyłam czytać “listy do klaudii” jorge bucay – gestalt. i będzie trochę z niego.

uważa on, że w trakcie rozwoju psychologii, każdy Wielki Psycholog odpowiadał na potrzeby czasu, potrzeby ludzi i tak Freud – stłumienie seksualności, Adler, Rank, Horney – kompleks niższości, poczucie winy, rywalizacja, nerwica; Rogers, Fromm – konflikt człowieka z samym sobą, pustka; dzisiaj – problem komunikacji. Ludzie cierpią na odosobnienie, samouwielbienie, powierzchowność, wzajemną wrogość i obcość. Nie umiemy ze sobą rozmawiać.

a wg autora książki “czym jest więc komunikacja?

Komunikacją jest wchodzenie w kontakt z drugim człowiekiem. Drugi, ponieważ jest drugi,czyli inny, w oczywisty sposób różni się ode mnie.

Mówiąc inaczej: konieczne jest, abyś był inny, abyśmy mogli się spotkać i porozumieć. To właśnie różnice między nami, a nie podobieństwa, umożliwiają wymianę myśli”.

Inny, drugi – ktoś ze swoim wewnętrznym światem. Odmienny przez co ciekawy. Jakże często chcemy upodonić otoczenie do nas samych. Wydaje nam się, że mamy receptę na życie, jedyną słuszną prawdę.

A ” tylko wtedy, kiedy mogę wytyczyć wyraźne granice w relacjach z drugim człowiekiem, kiedy nie zamierzam się do ciebie upodobnić, lecz zbliżyć dzięki różnicom między nami, kiedy nie dążę do tego, by Tobą zawładnąć, a jeszcze mniej pragnę tego, byś Ty mną zawładnęła, kiedy wiem, dokąd mam dojść, wtedy – i tylko wtedy – mogę się z Tobą porozumieć”.

Trudne?

Uczę się tego. Staram się w relacji zostawić przestrzeń. Daję relacji czas. Staram się ale nie wymuszam. Próbuję współodczuwać zamiast uważać, że rozumiem.

Zadanie na życie – komunikaować się przejrzyście, dbać o wymianę, przepływ, równowagę.

 

0001. sonia kwiecień 5, 2008

Zaszufladkowany do: notatnik — sonia @ 6:29 pm

jestem. piszę. zapraszam

do wymiany